|
|
Pewnemu bacy sześć razy spaliła się bacówka |
Pewnemu bacy sześć razy spaliła się bacówka. Pięć razy ją odbudowywaą, ale za szóstym razem już się załamał. Stanął nad resztkami domu, podniósł głowę i woła do nieba:
- Panie Boże! Za jakie grzechy?!
Na to głos z nieba:
- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy. Tylko cosik ja cię chyba Józek nie lubię... |
Dodane przez administrator dnia kwiecień 28 2007 01:37:29 ˇ
0 Komentarzy ˇ
625 Czytań 
|
|
|
RSS |  |
|
|