Rodzice jedynaka wyprawiali mu wesele, a ze mial
licznych przyjaciol i
ich postanowiono zaprosic. Syn dal ojcu liste swych
gosci. Kiedy wreszcie
nadszedl dzien wesela, stawili sie wszyscy krewni, ale
nie bylo zadnego z
przyjaciol pana mlodego. Zdziwiony chlopak spytal
ojca, czy uwzglednil
jego liste.
* Oczywiscie, synu. Ale do kazdego, zamiast
zaproszenia na wesele,
napisalem, ze potrzebujesz jego pomocy... Wypijmy za
prawdziwych
przyjaciol! |